Witaj maju.

Witamy was w piękny majowy miesiąc. Trochę nas nie było ze względu na to, iż pochłonęła nas żmudna praca przy domu, końca nie widać a tu leci czas. Myślę że każdy to zrozumie bo kiedy przychodzi lato wszyscy chcą jak najszybciej się odrobić, aby wakacje były na luzie i bez roboty. Inni zaś mają tyle szczęścia, że wystarczy tylko wykosić koło domu i robota zrobiona a zaś inni, zamiast syzyfowej pracy jeżdżą gdzieś po świecie.
Antoni ma cały tydzień wolny, więc chcemy wszystko nadrobić przyznam szczerze, że kiedy przychodzi weekend to Ja truchleje dlatego że, zdaję sobie sprawę z tego że wspólny czas dobiega końca, a tego nie znoszę.. ROZŁĄKI!!!!
Odnośnie wesela, dawno się tak nie wybawiliśmy fajnie było troszeczkę się zapomnieć. Nawet Julek na tym skorzystał, poznał swoją przyszłą żonę i zaczął się przed nią popisywać, dzięki temu zrobił sam sześć kroków i jak miałam aparat załączony na nagrywaniu tak z tego wszystkiego zapomniałam wcisnąć guzika, duma jestem z tego mojego syneczka.
Kryśka od zeszłego piątku do niedzieli trzymała dzielnie wartę, Juli ogólnie jest dzieckiem bezproblemowym i do każdego pójdzie na ręce baaa a nawet i zostanie na dłużej jak trzeba, jednak rozłąka między rodzicem a dzieckiem robi swoje, trzy dni to u mojego dziecka jest max, już o 22:30 w niedziele byliśmy w domu, gdyż biedny tak płakał że Kryśka nie umiała sobie poradzić, a ja byłam szczęśliwa że w końcu mogłam go uspokoić i przytulić bo też się stęskniłam. Kiedy powtarzałam mu że już nigdzie nie idziemy, zostajemy z nim on się coraz bardziej uspakajał a kiedy zasnął sprawdzał jeszcze czy czasem nie oszukujemy, mądra ta moja bestia.
Kryśka pierwszy raz przyznała że jednak może być człowiek zmęczony Julkiem, była dziewczyna wykończona dzięki temu zrozumiała że samej nie jest mi tak cudownie, jak myślała i chyliła czoła. Cieszę się że to zrozumiała, bo człowiek nie jest maszyną i nawet największa ostoja spokoju kiedyś wybuchnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s